niedziela, 7 czerwca 2009

Rwanda, parę lat później

Tyle było rocznic że nie zauważono rocznicy najwiekszego ludobójstwa w całym tym wieku chyba. W Rwandzie w ciągu trzech miesięcy wymordowano 800 tys. ludzi. Mali chłopcy obcinali sobie nawzajem penisy i wpychali do ust. Nie mieli czołgów i karabinów, mieli maczety i kije. Teraz próbują znów razem żyć, podobno.

W tym kraju powitanie, nasze "dzień dobry" brzmi ponoć, po przetłumaczeniu: "obudziłeś się żywy".

Brak komentarzy: