niedziela, 31 maja 2009

Szpital

Fakt jest taki, że urodziłam się w najstarszym szpitalu w Polsce. Powstał w 1294 i przez ponad 700 lat byl areną walki życia ze śmiercią. Sandomierski szpital św. Ducha byl sierocińcem, szpitalem polowym wszystkich frontów, hospicjum i porodówką. Jodyna, gotowane strzykawki, skalpele do upuszczania krwi, wiertła do borowania w zębach. Wysokie sale i ten zapach - świadectwo postępów medycyny przez wieki, cierpień, cudownych uzdrowień, konań, duchów. W październiku 44 roku Niemcy z Bramy Opatowskiej ostrzeliwali Ruskich stojących za Wisłą, a Ruscy ostrzeliwali Bramę. Tylko wtedy 20 pocisków spadło na szpital, podobno cud to był i szczegolne wsparcie Sw. Ducha, ze tylko jedna osoba została ranna. Takie Królestwo, jak z von Triera.
Teraz jest tam siedziba większej jednostki Caritasu, signum temporis. Budynek remontują, odnawiają, odpicowują a ja i tak wiem swoje. Na miejsca gdzie anioł i diabeł grają o dusze trzeba uważać. Miejsc gdzie są szczeliny w istnieniu, gdzie odsłania się kotara za którą... Takich miejsc nie należy lekcewazyć. Jak przechodzę tamtędy, zwłaszcza od ul. Sokolnickiego i patrzę w malutkie zakratowane okienko obłażące z bialej farby.... skóra mi się jeży na plecach Z łaskawości losu pozwolono mi tam złapać pierwszy oddech. Wielu też tej szansy nie dostało. Tak wypadło, ene due ...

sobota, 30 maja 2009

Właśnie wywaliło mi post który pisałam przez ponad godzinę. nic tylko płakać albo zacząć pisać lapidarniej. Cóż, jestem sprzed ery smsów i nie potrafię napisać o zawiłościach kultury w punktach. Sorry. Widocznie nie był wart publikacji, kurwa

I love my planet

Nowością XXI w. w kulturze jest globalność myślenia w kwestiach ochrony środowiska- żadne odkrycie, ale w Polsce to zupełna nowość. Jaskółki już są - pojemniki do segregowania odpadów, wielość organizacji proekologicznych i "proanimalnych", kosmetyki z upraw kontrolowanych, drewno z lasów zarządzanych w sposób zrównoważony, torby biodegradalne w sklepach zamiast reklamówek, w szkołach ciągła łopatologia, ale to dobrze, bo czym skorupka za młodu... Oczywiście to wszystko ma swoją czarną stronę - wszystkie posegregowane śmieci zabiera jedna ciężarówka, lasy i tak wszyscy wycinają jak im pasuje, wiem, bo budowałam dom drewniany i kupowałam, a zwierzęta się nagminnie maltretuje i nikt nic nie może zrobić, co dobitnie pokazuje przykład z targu w Nowym Targu właśnie. Dzieci w szkole co innego a dziadkowie i rodzice co innego. Złe przykłady można mnożyć, ale trzeba widzieć tendencję. A ona jest pozytywna - otóż WSTYD jest się przyznać do zrzucania ścieków czy podrzucania śmieci w lasach, a to już dużo. Bo w Polsce zawsze była powszechne przyzwolenie na niszczenie otoczenia, na zasadzie że za płotem to już może być gnój byle by na podwórku było czysto. Wstyd jest blisko tabu, a zatem ojczyzna zmierza w dobrym kierunku, byle by już tylko pokolenie postsowieckie wymarło...
W ogóle zainteresowanie ekologią jest taką dominującą narracją w naszych czasach. Europa przoduje i chwała jej za to, ale teraz już dołącza Ameryka Obamowa, bardzo dobrze. Najgorzej jest z azjatykimi tygrysami, ale coż, bycie liderem cywilizacyjnym zobowiązuje, w końcu przez 200 lat niszczyliśmy wszystko co się da, począwszy od innych kultur po rzeki i glebę. Oni też muszą trochę poniszczyć, ale dostosują się szybciej, bo mają przykład. Nie mam oczywiście złudzeń że globalne ocieplenie nastąpi a surowce się wyczerpią - tak będzie, ale ocieplenie nie będzie nieodwracalne, a trochę ropy i uranu zawsze zostanie, nie tyle by sie dało z tego czerpać korzyści ale do badań dla przyszłych pokoleń:) Dobrze że sie obudziliśmy. trochę późno ale nie za późno. Wieszczenie globalnej katastrofy nie ma podstaw, nie doceniamy jeszcze w pełni zdolności Matki Natury. To tak jak przed kilkudziesięciu laty, w erze wyścigu zbrojeń, mówiono iż ludzkość dysponuje taką ilością broni jądrowej że jest w stanie unicestwić życie na ziemi. Teraz już wiadomo iż człowiek nie jest w stanie zniszczyć życia, może wyniszczyć duże ssaki. Reszta w mniejszym lub większym stopniu przeżyje, przemutuje i zostanie. Jesteśmy w stanie pchnąć ewolucję na inne, być może potworne z naszego punktu widzenia tory, ale nie jesteśmy w stanie unicestwić zycia, bo planeta nasza jest cała żyjąca, opleciona i porośnięta tkanką biologiczną. Bakterie żyją w wodzie, która chłodzi reaktory atomowe. Ale dobrze że tak myśleliśmy bo się trochę opamiętaliśmy z atomem, choć nie do końca zważywszy na to, jakie plany energetyczne ma nasz rząd:( Może jak będziemy wierzyć w globalne ocieplenie to zrobimy więcej żeby go nie było.

umarł blog niech żyje blog!

Jedno wytłumaczenie mojego niepisania - mam dosyć plusa i tego ich internetu! Na wiosce u mnie nie działa i w mieszkaniu w centrum Krakowa też nie! Co jest, k... Nawet maila trudno wysłać ,trudno ściągnąć pocztę, a już coś większego to masakra! Pewnie zaraz wywali mi bloga... Ale to nic, zaczynam od nowa!