Fakt jest taki, że urodziłam się w najstarszym szpitalu w Polsce. Powstał w 1294 i przez ponad 700 lat byl areną walki życia ze śmiercią. Sandomierski szpital św. Ducha byl sierocińcem, szpitalem polowym wszystkich frontów, hospicjum i porodówką. Jodyna, gotowane strzykawki, skalpele do upuszczania krwi, wiertła do borowania w zębach. Wysokie sale i ten zapach - świadectwo postępów medycyny przez wieki, cierpień, cudownych uzdrowień, konań, duchów. W październiku 44 roku Niemcy z Bramy Opatowskiej ostrzeliwali Ruskich stojących za Wisłą, a Ruscy ostrzeliwali Bramę. Tylko wtedy 20 pocisków spadło na szpital, podobno cud to był i szczegolne wsparcie Sw. Ducha, ze tylko jedna osoba została ranna. Takie Królestwo, jak z von Triera.
Teraz jest tam siedziba większej jednostki Caritasu, signum temporis. Budynek remontują, odnawiają, odpicowują a ja i tak wiem swoje. Na miejsca gdzie anioł i diabeł grają o dusze trzeba uważać. Miejsc gdzie są szczeliny w istnieniu, gdzie odsłania się kotara za którą... Takich miejsc nie należy lekcewazyć. Jak przechodzę tamtędy, zwłaszcza od ul. Sokolnickiego i patrzę w malutkie zakratowane okienko obłażące z bialej farby.... skóra mi się jeży na plecach Z łaskawości losu pozwolono mi tam złapać pierwszy oddech. Wielu też tej szansy nie dostało. Tak wypadło, ene due ...
niedziela, 31 maja 2009
sobota, 30 maja 2009
I love my planet
Nowością XXI w. w kulturze jest globalność myślenia w kwestiach ochrony środowiska- żadne odkrycie, ale w Polsce to zupełna nowość. Jaskółki już są - pojemniki do segregowania odpadów, wielość organizacji proekologicznych i "proanimalnych", kosmetyki z upraw kontrolowanych, drewno z lasów zarządzanych w sposób zrównoważony, torby biodegradalne w sklepach zamiast reklamówek, w szkołach ciągła łopatologia, ale to dobrze, bo czym skorupka za młodu... Oczywiście to wszystko ma swoją czarną stronę - wszystkie posegregowane śmieci zabiera jedna ciężarówka, lasy i tak wszyscy wycinają jak im pasuje, wiem, bo budowałam dom drewniany i kupowałam, a zwierzęta się nagminnie maltretuje i nikt nic nie może zrobić, co dobitnie pokazuje przykład z targu w Nowym Targu właśnie. Dzieci w szkole co innego a dziadkowie i rodzice co innego. Złe przykłady można mnożyć, ale trzeba widzieć tendencję. A ona jest pozytywna - otóż WSTYD jest się przyznać do zrzucania ścieków czy podrzucania śmieci w lasach, a to już dużo. Bo w Polsce zawsze była powszechne przyzwolenie na niszczenie otoczenia, na zasadzie że za płotem to już może być gnój byle by na podwórku było czysto. Wstyd jest blisko tabu, a zatem ojczyzna zmierza w dobrym kierunku, byle by już tylko pokolenie postsowieckie wymarło...
W ogóle zainteresowanie ekologią jest taką dominującą narracją w naszych czasach. Europa przoduje i chwała jej za to, ale teraz już dołącza Ameryka Obamowa, bardzo dobrze. Najgorzej jest z azjatykimi tygrysami, ale coż, bycie liderem cywilizacyjnym zobowiązuje, w końcu przez 200 lat niszczyliśmy wszystko co się da, począwszy od innych kultur po rzeki i glebę. Oni też muszą trochę poniszczyć, ale dostosują się szybciej, bo mają przykład. Nie mam oczywiście złudzeń że globalne ocieplenie nastąpi a surowce się wyczerpią - tak będzie, ale ocieplenie nie będzie nieodwracalne, a trochę ropy i uranu zawsze zostanie, nie tyle by sie dało z tego czerpać korzyści ale do badań dla przyszłych pokoleń:) Dobrze że sie obudziliśmy. trochę późno ale nie za późno. Wieszczenie globalnej katastrofy nie ma podstaw, nie doceniamy jeszcze w pełni zdolności Matki Natury. To tak jak przed kilkudziesięciu laty, w erze wyścigu zbrojeń, mówiono iż ludzkość dysponuje taką ilością broni jądrowej że jest w stanie unicestwić życie na ziemi. Teraz już wiadomo iż człowiek nie jest w stanie zniszczyć życia, może wyniszczyć duże ssaki. Reszta w mniejszym lub większym stopniu przeżyje, przemutuje i zostanie. Jesteśmy w stanie pchnąć ewolucję na inne, być może potworne z naszego punktu widzenia tory, ale nie jesteśmy w stanie unicestwić zycia, bo planeta nasza jest cała żyjąca, opleciona i porośnięta tkanką biologiczną. Bakterie żyją w wodzie, która chłodzi reaktory atomowe. Ale dobrze że tak myśleliśmy bo się trochę opamiętaliśmy z atomem, choć nie do końca zważywszy na to, jakie plany energetyczne ma nasz rząd:( Może jak będziemy wierzyć w globalne ocieplenie to zrobimy więcej żeby go nie było.
W ogóle zainteresowanie ekologią jest taką dominującą narracją w naszych czasach. Europa przoduje i chwała jej za to, ale teraz już dołącza Ameryka Obamowa, bardzo dobrze. Najgorzej jest z azjatykimi tygrysami, ale coż, bycie liderem cywilizacyjnym zobowiązuje, w końcu przez 200 lat niszczyliśmy wszystko co się da, począwszy od innych kultur po rzeki i glebę. Oni też muszą trochę poniszczyć, ale dostosują się szybciej, bo mają przykład. Nie mam oczywiście złudzeń że globalne ocieplenie nastąpi a surowce się wyczerpią - tak będzie, ale ocieplenie nie będzie nieodwracalne, a trochę ropy i uranu zawsze zostanie, nie tyle by sie dało z tego czerpać korzyści ale do badań dla przyszłych pokoleń:) Dobrze że sie obudziliśmy. trochę późno ale nie za późno. Wieszczenie globalnej katastrofy nie ma podstaw, nie doceniamy jeszcze w pełni zdolności Matki Natury. To tak jak przed kilkudziesięciu laty, w erze wyścigu zbrojeń, mówiono iż ludzkość dysponuje taką ilością broni jądrowej że jest w stanie unicestwić życie na ziemi. Teraz już wiadomo iż człowiek nie jest w stanie zniszczyć życia, może wyniszczyć duże ssaki. Reszta w mniejszym lub większym stopniu przeżyje, przemutuje i zostanie. Jesteśmy w stanie pchnąć ewolucję na inne, być może potworne z naszego punktu widzenia tory, ale nie jesteśmy w stanie unicestwić zycia, bo planeta nasza jest cała żyjąca, opleciona i porośnięta tkanką biologiczną. Bakterie żyją w wodzie, która chłodzi reaktory atomowe. Ale dobrze że tak myśleliśmy bo się trochę opamiętaliśmy z atomem, choć nie do końca zważywszy na to, jakie plany energetyczne ma nasz rząd:( Może jak będziemy wierzyć w globalne ocieplenie to zrobimy więcej żeby go nie było.
umarł blog niech żyje blog!
Jedno wytłumaczenie mojego niepisania - mam dosyć plusa i tego ich internetu! Na wiosce u mnie nie działa i w mieszkaniu w centrum Krakowa też nie! Co jest, k... Nawet maila trudno wysłać ,trudno ściągnąć pocztę, a już coś większego to masakra! Pewnie zaraz wywali mi bloga... Ale to nic, zaczynam od nowa!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)