W zimowej aurze widać lepiej zalety i wady miast. Stoją nagie, nie ubrane w skromne zielone ubranka, żakieciki i spódniczki. Widać wystające kości kościołów, żebra mostów, grube zadki rotund, kwioobieg ulic. Niekiedy widać w tym zamysł (mózg, ale rzadko;).
wjeżdżajac do S. próbowałam napaść się niepowtarzalnym widokiem starówki, żeby mi znów starczyło do nastepnego przyjazdu - tęsknota za (małą) ojczyzną, jak to się nazywało?? Aż tu nagle, mało zawału nie dostalam, patrzę i oczom nie wierzę, ogromna paszcza wieloryba szczerzy się na mnie ze szczytu wzgórza! Do tej pory widywałam tylko grzbiet, bo zęby zasłaniały zielone wodorosty, ale widać wodorostów brakło i bestia próbuje pożreć niczego niespodziewających się turystów!
Więc się pytam. Kto pozwolił na hodowlę wieloryba na staromiejskiej skarpie wiślanej. Kto i ile kasy wziął, że olał kilkusetletnią tradycję harmonijnego obrazu miasta. Kim jest hodowca? Dlaczego zburzył klasycystyczny, skromny budynek szpitala, a w to miejsce postawił coś co w ogóle wymyka się jakiemkolwiek standardom estetycznym. Okrągły wielopiętrowy kolos , po gierkowsku szczerzący się zębami plastikowych białych okien w stronę targowicy, wypięty okrągłą dupą do starówki. Balkony jak w domach wczasowych z epoki minionej. Co teraz, oficjele, gospodarze miasta, konserwatorzy miejscy, planiści, architekcie tego czegoś, co teraz?? Teraz jest za późno żeby to zburzyć, więc będzie tkwiło jak czyrak w organizmie miasta. O Bin Ladenie, ląduj, a hyżo, bo tylko jakaś katastrofa jest w stanie ocalić widok miasta!
Czuję gniew, nie tylko obywatelskie oburzenie, ale coś więcej, bo S. to ja. Jestem z tych uliczek, z kamienic pokrytych starymi dachówkami, z wąwozów i ulic wybrukowanych kocimi łbami, z wież kościołów, ze skarp lessowych. Nie mam , kurna, nic wspólnego z wielorybem!
Wyluzuj, Katarzyna, przyjdzie lato i Matka Natura przykryje zwierzę az po czubek łba. Choć widząc jak się sprawy mają w S., to wytną drzewa ze skarpy, zeby go było lepiej widać.
środa, 14 stycznia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz